|
LOS LAMEROS TEAM Najpierw geneza nazwy naszej ekipy Nazwa ta wywodzi się ze starożytności. Już Eurypides w V w p.n.e. w dramacie "Hippolytos" (uwieńczonym w 428 r.p.n.e) pisze o windsurfingu: "Navigare necesse est, vivere non est necesse" ("Żeglowanie jest koniecznością, życie nie jest koniecznością"). Niedawno odnaleziony w Karwieńskich Błotach Drugich manuskrypt, będący bez wątpienia dziełem tego wybitnego dramaturga, rzuca trochę więcej światła. Otóż, dodaje on tam "Navigare sine Lameo est nente", co w dosłownym tłumaczeniu znaczy "Żeglowanie bez jebnięcia gruszki jest niczym". Aktualnie słowo lameo pojawia się we większości języków europejskich: angielskie lame – kulawy, ułomny; polskie lama – czyli lama, ciapata; aż po hiszpańskie lamero – ten który jebnął gruchę (l.mn. los lameros). Jako że słowo to w znakomity sposób opisuje styl naszego pływania, nie było innej możliwości niż nazwać się LOS LAMEROS TEAM. Aktualnie stanowimy grupę windsurferow o najwyższym współczynniku Lamera (czyli liczbę upadków w jednostce czasu). Całe nasze pływanie to wpadanie do wody przerywane krótkimi chwilami na płynięcie w ślizgu, tak aby rozpędzić się i móc strzelić kolejną gruszkę. Ciągle pracujemy nad zminimalizowaniem czasu poświęconego na rozpędzanie się, by było on krótszy od czasu samego upadku. W zależności od miejsca akcji obserwatorzy nazywaja to freestylem lub wavem. Wszystko to, za sprawą zdobyczy nowoczesnej i przyjaznej techniki, dokumentujemy w postaci zdjęć i filmów. O tym jest nasza Strona Windsurferów z Trójmiasta. Aby zakończyć co najmniej tak mądrze jak zaczęliśmy, zacytujmy włoskiego filozofa Dantego Alighieri: "Lasciate ogni speranza" – Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją! Zapraszamy do obejrzenia naszych nędznych, amatorskich wypocin, nie licząc na zrozumienie. Zapraszamy! |
|